Zestawy głośnomówiące w samochodach to wymuszenie ?
W naszym kraju już od wielu lat funkcjonuje zakaz używania telefonów komórkowych trzymanych w dłoni podczas jazdy. Podobne prawo wprowadzono w ubiegłe lato w amerykańskim stanie Kalifornia. Jak zareagował jeden z obywateli i ile go to kosztowało?
Otóż Grant Paulson stwierdził, że narusza to jego swobody obywatelskie i postanowił dać temu jasny duży i wyraźny sprzeciw. Wykupił – za 10.000 dolarów – w mieście Palo Alto ogromny billboard na którym zamieścił swój sprzeciw wobec nowego prawa i senatora będącego głównym lobbystom tego rozwiązania w jego stanie. Składający się z 75 wyrazów billboard skierowany został właśnie to owego senatora i stwierdzał, że nowe prawo jest do niczego i że to niesamowite jak wymysł jednego człowieka może utrudnić życie milionom obywateli. Wezwał też innych obywateli do „zmiany” tego prawa podczas najbliższych wyborów…
W Polsce piętnowane powyżej prawo obowiązuje od lat. Jak wygląda praktyka jego przestrzegania wszyscy wiemy. Dedykowane zestawy głośnomówiące są dość drogie i w dodatku niedostępne do wszystkich modeli telefonów. Tymczasem jakoś nigdy nie słyszałem aby ktoś się przeciwko temu buntował. Prawo w naszym kraju bywa często uchwalane pod wpływem grup lobbingu – choćby producentów określonego sprzętu – czy my naprawdę tak bezkrytycznie przyjmujemy wszystko co się nam narzuci czy to poprostu słuszny przepis? Powyższa historia to dobry przykład świadomości własnej swobody w społeczeństwie czy przesadna „hamerykańska” manifestacja niezadowolenia ?
Chwilowo brak powiązanych postów.
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Kategorie
Warto zerknąć
Tagi
Najnowsze wpisy
- Wyniki wyszukiwania Google to konkurs popularności
- Wojskowy botnet w internecie ?
- Komputer 100% Windows free
- Najwięksi entuzjaści mobilnego internetu
- Co Google wie o Tobie ?
- Negatywna opinia blogera
- Status dostępności usług Google
- „Kryzys” jako modna wymówka
- Plus nie panuje nad danymi klientów
- ThinkPady to twarde sztuki